sobota, 14 czerwca 2014

Rozdział 2

Weszłam do szkoły. Nie miałam pojęcia co robić.
Powinnam poszukać sekretariatu? Chyba tak - pomyślałam.
Zaczęłam błądzić po korytarzach. Wreszcie zauważyłam sekretariat. Zapukałam i otworzyłam drzwi.
Dzie..dzień dobry ! - zaczęłam mówić jąkając się -   Nazywam się Amber Hemmings i od dzisiaj miałam zacząć naukę tutaj.
Ach tak! Nowa uczennica! - powiedział radośnie jak się nie mylę dyrektor - Witamy u nas! Będziesz chodzić do klasy 1b. Twoja pierwsza lekcja to angielski. Zacznie się za chwilę. Jak sądzę jeszcze nie wiesz jak trafić do sali. Chodź, zaprowadzę cię.
Poszłam za dyrektorem. Doszliśmy na sam koniec korytarza. Weszliśmy do sali.
Dzień dobry panie dyrektorze - krzyknęła klasa nawet mnie nie zauważając.
To jest nowa uczennica, Amber. Od dzisiaj należy do waszej klasy. Zaopiekujcie się nią - powiedział dyrektor wychodząc i tum samym zostawiając mnie na samym środku klasy.
Cześć - powiedziałam patrząc martwym wzrokiem na ścianę - jestem Amber. Mam nadzieję, że mnie polubicie.
Nie oczekując odpowiedzi usiadłam w drugiej ławce. Modliłam się tylko, żeby nie zrobić z siebie idiotki.
Ej..psss - nagle ktoś zaczął mnie szturchać w ramię - jestem Tan Jong









Cześć - odpowiedziałam uśmiechając się szeroko.
Pewnie bardzo się denerwowałaś przed pierwszym dniem w szkole. Ale nie potrzebnie. Jeśli  nie podpadniesz takiemu chłopakowi z 3 klasy to jakoś dasz radę - powiedział
Mam taką nadzieję - odpowiedziałam odwracając się do przodu.
Zaczęła się pierwsza lekcja. Po 45 minutach zadzwonił dzwonek. W klasie zostałam tylko ja. Wzięłam książki i poszłam na korytarz poszukać mojej szafki. Niestety na moje nie szczęście stałam się świadkiem bijatyki...w sumie chciałabym być tylko świadkiem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz